<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://rcwiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Hatszepsut</id>
	<title>WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika - Wkład użytkownika [pl]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://rcwiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Hatszepsut"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php/Specjalna:Wk%C5%82ad/Hatszepsut"/>
	<updated>2026-09-27T04:27:26Z</updated>
	<subtitle>Wkład użytkownika</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.9</generator>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jest_jeszcze_gorzej&amp;diff=26016</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jest_jeszcze_gorzej&amp;diff=26016"/>
		<updated>2012-07-26T11:21:39Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Hatszepsut: Literówka&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej rozmowie przyjaciele weszli do ogrodu znajdującego się na ostatnim piętrze wieżowca. Tam podziwiali piękny widok roztaczający się na całą okolicą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred nigdy się tak nie zachowywał - powiedziała Nika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Miał ciężkie dni. Człowiek po wylewie też zachowuje się nienormalnie. Z Manfredem będziemy musieli poczekać aż odzyska swoją dawna siłę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam złe przeczucie, ale nie wiem o co chodzi...- powiedziała Nika &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twoje przeczucia są bardzo niejasne – powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Patrzcie, czy wy też widzicie to co ja? - zapytał Net - Tam na przedmieściach tych budynków chyba ostatnio nie było ale... - Net był zbyt przerażony by dokończyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- One układają się w logo Trzech Trybów. - Dokończyła Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stali tak jeszcze chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie możemy tak sterczeć, chodzimy do środka robi się zimno. - Powiedział jak zawsze trzeźwo myślący Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chłopcy, czy wy możecie mi coś obiecać? - zapytała z nadzieją Nika - Czy my możemy się w to nie pakować? Obiecajcie mi to, proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nika przykro mi ale tym razem musimy tu chodzi o Manfreda - Po wiedział Net, po czym przytulił Nikę i dał jej buziaka. Felix zaczął się rozglądać i dojrzał coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Popatrzcie tego tam chyba przed chwilą nie było. - Prawie wykrzyczał Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jestes pewien? - spytała Nika patrząc na zawiniątko leżące po drugiej stronie ogrodu. Wyglądało kokon i miało szaro-czarny kolor. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Może to kosmita? Lepiej nie podchodżmy. - Zażartował Net, choć wcale nie było mu do śmiechu. W tym momencie zawołała ich mama Neta, by weszli do środka, bo robi się zimno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani co chcecie na kolację? Mogą byc tosty? - zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ależ nie chcemy robić pani kłopotu - odpowiedziała Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nie żaden kłopot. Czyli tosty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze, skoro pani nalega - uciął sprawę Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Aha! Felix i Nika zostają na noc. Jest już późno, poza tym teraz to niebezpieczne przy tych awariach świateł. Już dzwoniłam do twojej mamy - zwróciła się do Felixa. - Zawołam was na kolację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Masz bardzo miłą mamę, wiesz Net. A tak w ogóle, to przy jakich awariach świateł? Przecież Manfred już działa normalnie. - powiedziała zdziwiona Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem. Chodzimy do mojego pokoju to z nim pogadamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciele, zanim włączyli komputery, zmuszeni przez tatę Neta, posprzątali w pokoju. Po chwili przynieśli też sobie tosty  i dopiero uruchomili sprzęt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie mu nic nie mówmy, zobaczymy jak się będzie zachowywał. - powiedziała Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred czy wszystko w porządku? – Zapytał Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Tak. A czemu miało by być nie w porządku?&#039;&#039; - spytał zdziwiony program.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No może dlatego że dziwnie się odzywasz, a niedawno miałeś sporą awarię. - Powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Naprawdę? Nic nie pamiętam.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Hatszepsut</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ruch&amp;diff=26015</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ruch</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ruch&amp;diff=26015"/>
		<updated>2012-07-26T11:06:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Hatszepsut: Nerrul/Anubis,- Ponurzy Żniwiarze służą mu w zamian za nieśmiertelność.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Szablon:Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W sali komputerowej w warszawskim ratuszu zapalały się kolejne diody. Manfred przechwytując sygnały pochodzące z różnych części miasta, zaczynał się nudzić. Szybkość komputera, w którym mieszkał, pozwalała mu nie tylko kierować ruchem ulicznym, lecz także prowadzić bloga, czatować oraz analizować dane. &lt;br /&gt;
W tej chwili jednak chciał jedynie poprowadzić najlepszą rozmowę, jaką znał - Synchronizację. Od paru godzin nie łączył się ze swoją częścią w laptopie Neta. Z tymi dzieciakami nigdy się nie nudził. Zawsze wpadali w jakieś kłopoty i zawsze w jakiś sposób wychodzili z nich cało. &lt;br /&gt;
Nagle jeden z sygnałów Manfreda włączył jego blok cykliczny z informacją o zwiększonym ruchu na jednej z ulic. Szybko wyszukał informacje i statystycznie ocenił sytuację. Następnie wydał rozkaz do zmiany świateł. Ruch ten pochłonął zaledwie ludzkie mgnienie oka, zatem Manfred znów nie miał co robić. Włączał i wyłączał światła. Nagle jedna z jego kamer przechwyciła trzy szybko idące obiekty. Zaraz je rozpoznał, ale chcąc wypróbować nowe części oprogramowania, czy jak woli mówić - nowe umiejętności - włączył program do analizy twarzy. &lt;br /&gt;
Odpowiedź była natychmiastowa. Jego podprogram oznajmił mu rzecz, którą wiedział już od 60 milisekund. Trzy obiekty były rozpoznane jako dwaj chłopcy i jedna dziewczyna. Felix, Net i Nika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trójka przyjaciół nieświadoma tego, że są obserwowani, stanęła na pasach. Manfred w mig podjął decyzję. Trochę się pobawimy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{***}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred zsynchronizował się ze swoja kopią zadomowionym w laptopie Neta. Ta &amp;quot;rozmowa&amp;quot;, chociaż trwała zaledwie sekundę, człowiekowi zabrała by wiele minut. Manfred z laptopa przekazał swojej kopii z ratusza, że przyjaciele postanowili pójść do kina i jak zwykle w ogóle z nim nie rozmawiają. Program zapalił czerwone światło. Trójka posłusznie zatrzymała się na przejściu. Czekali około trzech minut, zanim znów zapaliło się zielone. Manfred przesunął kamerę 343 bardziej w prawo - na ile tylko pozwalała. Kiedy zniknęli z jej zasięgu, przełączył się na inną. W tym momencie Felix, Net i Nika doszli do następnych świateł. Manfred znów zrobił im kawał i zapalił czerwone. Tym razem jednak Net zauważył przyglądającą się im kamerę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred? - zapytał albo raczej stwierdził Net, przesuwając pasek swego plecaka tak, by Manfred widział jego twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;No nareszcie się odezwaliście.&#039;&#039; - Odpowiedział program jakby nigdy nic. - &#039;&#039;Jakie kłopoty macie tym razem?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co znaczą te światła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Poczekaj, niech pomyślę... Stój, przygotuj się, idź. Myślałem, że to już umiecie...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dżizas! Chodzi mi o to, co się z nimi dzieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Zmieniają się&#039;&#039; - grał na zwłokę Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! Ale jak?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Moja kopia w ratuszu...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! - warknął Net. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie złość się - powiedziała Nika i pocałowała Neta. Felix szybko przeniósł wzrok gdzieś indziej, ale jego oczy trafiły na parę całującą się na ławeczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnął usta i zamknął oczy. Nika ciągnęła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Po prostu chce porozmawiać, a my go ignorowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Dzięki, Nika! Z ust mi to wyjęłaś&#039;&#039; - powiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy moglibyśmy porozmawiać później? Idziemy teraz do kina...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pożycz mi Manfreda - powiedział do tej pory cichy Felix. Net i Nika popatrzyli na niego. Chłopak wzruszył rękoma. - Nie będziemy wam z Manfredem przeszkadzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale ty nam nie przeszkadzasz! - powiedzieli Net i Nika równocześnie. Felix uśmiechnął się krzywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja chcę porozmawiać z Manfredem, a wy obejrzeć film i porozmawiać ze sobą. Pooglądam z wami jakiś film w sobotę. Zgoda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Net dał Felixowi plecak, w którym był laptop z Manfredem. Felix sprawnie przełożył swój &amp;quot;magiczny&amp;quot; plecak przez lewe ramię, a na prawym zawiesił plecak Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cześć! - powiedział jeszcze Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cześć! - odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Felix się oddalił, Net pokiwał głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie rozumiem, co się z nim dzieje - powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chyba czuje się przy nas jakoś nieswojo... - powiedziała Nika zamyślonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nieswojo? Powinien czuć się jak najbardziej swojo. Przecież tworzymy super paczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przestali o tym myśleć i poszli do kina na najnowszy &amp;lt;s&amp;gt;kit&amp;lt;/s&amp;gt; hit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Felix poszedł do parku, gdzie rozpoczął rozmowę z Manfredem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, potrzebuję cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Do czego? Jakie kłopoty tym razem?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mógłbyś dostać się do komputera w kinie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Sprawdzę.&#039;&#039; - Manfred spróbował się dostać, a po chwili dodał: - &#039;&#039;Połączyłem się. Jakiś totalny idiota musiał się nim zajmować.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc teraz... - przerwał, aby sprawdzić godzinę. - Film zacznie się za 3 minuty.  Net i Nika pewnie siedzą już w fotelach. Więc teraz sprawdź, jakie będą reklamy. Podsłuchałem telefoniczną rozmowę taty - prawdopodobnie Morten znów próbuje przejąć kontrolę nad dzieciakami poprzez kina. Sprawdzili już wszystkie wyświetlane aktualnie filmy, tata i jeszcze kilka osób sądzi, iż może to zrobić za pomocą reklam, ale ktoś na górze uznał, że skoro nie ma nic w filmach, to nie mam sensu tracić czasu na dalsze sprawdzanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Faktycznie, jest tu coś dziwnego. Na oko wygląda jak reklama Coca-Coli, ale niektóre piksele są zupełnie inne od otoczenia, a na bardzo krótkie chwile słychać dziwne dźwięki, na częstotliwościach nie rejestrowanych przez człowieka. Gdy je połączymy, wychodzi melodia i słowa: &#039;&#039;Służcie mi! Jestem waszym panem! Po filmie przyjdźcie do Silver Tower! Tam dowiecie się, co robić!&#039;&#039; Natomiast, gdy wszystkie te dziwne piksele pojawiające się w różnych miejscach i czasie w reklamie, tworzą ten obraz.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred wyświetlił coś na ekranie. Felix patrzył przez chwilę, po czym stwierdził:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To ogłupiające, ale im dłużej patrzę, tym bardziej mnie wciąga! A poza tym, możesz mi pokazać to złote coś w różnych momentach reklamy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred posłusznie wyświetlił kilka klatek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale... To wahadło! Morten używa tego do hipnozy! Poza tym Net i Nika zostaną wrogami całej paczki! Tacy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Podwójni agenci?&#039;&#039; - podsunął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak. Co gorsza, będą mogli zrobić dla Mortena wszystko! Musimy im pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Film trwa już minutę.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pewnie są reklamy. Oby tamtej jeszcze nie wyświetlono... W każdym razie Morten wyda polecenie dopiero po filmie, więc mamy nieco czasu... Ale to nie oznacza, że czas możemy marnować! Do kina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po czym wziął laptop i wybiegł. Zadzwonił do Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net! Nie oglądaj reklam, odwróć głowę, cokolwiek! Nikę też ostrzeż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Staryy, o co chodzi?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- MORTEN! Nie oglądaj reklam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jasne, OK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{***}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix czekał przed kinem. Po chwili zobaczył Neta i Nikę wychodzących z budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I co?! - krzyknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie oglądaliśmy tych reklam. Dzięki za ostrzeżenie! - powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam teorię... Chcecie posłuchać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie chcę się w nic pakować! - powiedziała Nika i ostentacyjnym krokiem ruszyła w stronę swojego półtora-pokojowego mieszkania na Pradze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To zostaliśmy my. - westchnął Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ej... a kto to? - Felix wskazał kogoś na ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A co to ma do... - Net nie dokończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na chodniku stał Ponury Żniwiarz. Trzymał w ręku kosę. Nagle zaczął biec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W nogi! To Żniwiarz! - krzyknął Felix i pobiegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale czego od nas chce?! Przecież to Frank Knipszyc był! - powiedział Net, biegnąc za kolegą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie obchodzi mnie to! Wiej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix i Net spotkali się z Niką  w szkole. Byli zdyszani i przestraszeni.&lt;br /&gt;
  - Co się stało?- spytała Nika.&lt;br /&gt;
  - Coś nas goniło. Jakiś ciemny typek z kosą wysapał Net, po czym wyjął z plecaka laptopa&lt;br /&gt;
i połączył się z Manfredem - Mógłbyś sprawdzić nagranie z kamer z ulicy Wiechowskiego i Matrona&lt;br /&gt;
sprzed 10 minut?&lt;br /&gt;
  - Nie mam tam kamer.&lt;br /&gt;
  - Ech... To poszukaj czegoś o typkach ubranych na czarno i włóczących się po ulicach z kosą.&lt;br /&gt;
  - Ok, ale po co?&lt;br /&gt;
  - Bo ktoś taki gonił mnie i Felixa.&lt;br /&gt;
  - Hmm... To może trochę potrwać. Nawet cały dzień.&lt;br /&gt;
                                                                             &lt;br /&gt;
                                                                        ٭  ٭  ٭  &lt;br /&gt;
  - Znalazłem informacje o tym Żniwiarzu, większość to same gry, ale jeden blog jest ciekawy.&lt;br /&gt;
Zaraz ci go wyświetlę, tylko kolory pozmieniam, bo się nie doczytasz.&lt;br /&gt;
  Na ekranie pojawiła się czarno-szara strona. Wszędzie były jedynki i zera.&lt;br /&gt;
  - Kurczę, przekonwertuj to, bo nie jestem taki dobry w czytaniu binarnym - oburzył się Net.&lt;br /&gt;
  - Zapomniałem, już zmieniam.&lt;br /&gt;
  Teraz wszystko było już czarno na białym.&lt;br /&gt;
  Ponurzy Żniwiarze, zwani również Czempionami Nerulla, są elitarną gwardią Boga Śmierci.&lt;br /&gt;
Ich kosy posyłają na jego łono dusze dobrych i złych, niewinnych i nikczemnych. Nieważna jest rasa, wiek,&lt;br /&gt;
profesja.&lt;br /&gt;
Bóg Śmierci pragnie dusz, a jego Czempioni mają za zadanie posyłać mu jak największą ich ilość.&lt;br /&gt;
Ponurymi Żniwiarzami zostają najwierniejsi wyznawcy Nerulla - niezależnie od klasy - którzy przysięgają mu wieczną służbę w zamian za jego łaski, a konkretnie za obiecany dar nieśmiertelności. Starają się ukrywać swój &amp;quot;zawód&amp;quot; aż do chwili, gdy będą zmuszeni się ujawnić- czy może raczej zrzeszać nowe dusze do gwardii Anubisa*, jak go czasami nazywają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
  Po chwili Manfred znalazł otwarty port Net.com, czyli Felix lub Nika połączyli się z Netem. &lt;br /&gt;
  - Cześć wszystkim. - Manfred usłyszał głos Niki.&lt;br /&gt;
  - Dżizas, mam nadzieję, że wyłączyłeś kamerkę, Manfred, bo się przebieram! - krzyknął &lt;br /&gt;
zbulwersowany Net. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
  - Spokojnie, mam wyłączony monitor, Manfred pomógł mi ustawić tryb głośnomówiący,&lt;br /&gt;
i teraz mogę leżeć w łóżku i głosowo się z wami łączyć - uspokoiła go Nika.&lt;br /&gt;
  - I jak, Net, znalazłeś coś o Ponurym Żniwiarzu? - spytał zaciekawiony Felix.&lt;br /&gt;
  - Jak zwykle szukałem, jedyne, co wygrzebałem, to z jakiegoś zamkniętego satanistycznego forum, &lt;br /&gt;
że Ponurym Żniwiarzem rządzi Nerull, oraz że może być ich więcej. - wtrącił się Manfred. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
  - Dobra robota. Ja zaraz mam autobus, więc muszę już lecieć.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
*Anubis-W Starożytnym Egipcie czczono go jako boga śmierci, przedstawiano go z głową szakala oraz często pojawiał się przy rytuałach pogrzebowych; np. gdy mumifikowano kogoś, zwykle jeden człowiek, kapłan, który był przy tym obecny był przebrany za Anubisa.&lt;br /&gt;
{{Szablon:Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Hatszepsut</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Niusy_czy_Niuanse&amp;diff=26014</id>
		<title>Niusy czy Niuanse</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Niusy_czy_Niuanse&amp;diff=26014"/>
		<updated>2012-07-26T10:50:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Hatszepsut: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Wymaga uzupełnienia|wszystko}}&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Niusy czy Niuanse&#039;&#039;&#039; - program telewizyjny, najczęściej znacznie wyolbrzymiający sytuację czy podający tak zniekształcone, że aż nieprawdziwe informacje. Pracowała tam reporterka [[Ilona Bogucka]], która w [[Felix, Net i Nika oraz Bunt Maszyn|ósmym tomie]] została wyrzucona z pracy. Prezenterem programu jest [[Romuald Świeży]], monterem [[Miecio]] a operatorem kamery [[Krecik (osoba)|Krecik]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria:Inne]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Hatszepsut</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Rybak&amp;diff=26013</id>
		<title>Rybak</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Rybak&amp;diff=26013"/>
		<updated>2012-07-26T10:47:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Hatszepsut: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Tylko|Rybak|Teoretycznie Możliwa Katastrofa}}&lt;br /&gt;
{{Pilne}}{{Wymaga uzupełnienia|wszystko, m.in. wygląd|wazne}}&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rybak&#039;&#039;&#039; mieszka nad morzem, w niedaleko latarni w [[Milo]]. To u niego [[Felix]], [[Net]] i [[Nika]] znaleźli [[Kryształowe Serce]]. Używał go jako kuchenki przez 60 lat. Był niemiłym odludkiem. Godzinami wpatrywał się w okno w deszczowe dni. Nosił, nawet latem zimowe ubranie. Był latarnikiem, ale przestał pełnić swoje obowiązki z powodu zjaw żołnierzy. Po rozwiązaniu zagadki i wyłączeniu systemu pierścieni [[Wunrung]] wrócił zapalać i gasić latarnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria:Bohaterowie]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Hatszepsut</name></author>
	</entry>
</feed>