<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://rcwiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=77.254.223.1</id>
	<title>WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika - Wkład użytkownika [pl]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://rcwiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=77.254.223.1"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php/Specjalna:Wk%C5%82ad/77.254.223.1"/>
	<updated>2026-09-27T01:20:45Z</updated>
	<subtitle>Wkład użytkownika</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.9</generator>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ponury_%C5%BCniwiarz&amp;diff=4607</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ponury_%C5%BCniwiarz&amp;diff=4607"/>
		<updated>2011-06-21T18:01:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.254.223.1: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ruch|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Trzy tryby}}&lt;br /&gt;
Jak codziennie rano, Net szedł ulicą Wiechowskiego, aż do skrzyżowania z ulicą Matrona. To tam trójka przyjaciół Manfreda, Felix, Net i Nika spotykali się codziennie. Ale dziś jego przyjaciele nie zachowywali się normalnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Co się stało?&#039;&#039; - spytał Manfred - &#039;&#039;Wyglądało to jakbyście przed czymś uciekali, ale ja nikogo tam nie widziałem.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No mówię Ci, że coś nas goniło. Jakiś ciemny typek z kosą. Rozumiesz coś z tego? Poszukaj cos o tym, ja muszę pogadać z resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;No nie wiem... poszukam, ale na serio nic tam nie widziałem!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred połączył się z serwerem DNS szukając IP adresu &amp;quot;google.pl&amp;quot;. Po chwili (12ms) dostał pozytywną odpowiedź. Rozpoczął łączenie z 85.68.71.21, gadając z Netem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ile to może trwać? Czemu nie kupisz szybszego łącza?&#039;&#039; - powiedział zdenerwowany Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie serwer wysłał odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamy 8mb w apartamencie, najlepsza ofertę a ty jeszcze narzekasz - odpowiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Nie ważne, dokupię sobie w mieście mocniejszą usługę i zgonię to na budżet miasta.&#039;&#039; - powiedział obojętnym tonem Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jak... - chciał powiedzieć Net, ale program AI mu przerwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Znalazłem informacje o tym Żniwiarzu, większość to same gry, ale jeden blog jest ciekawy. Zaraz ci go wyświetlę, tylko kolory pozmieniam bo się nie doczytasz.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ekranie pojawiła się czarno-szara strona. Wszędzie były jedynki i zera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kurcze, przekonwertuj to, bo nie jestem taki dobry w czytaniu binarnym. - oburzył się Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Zapomniałem, już zmieniam.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Net mógł wszystko przeczytać.&lt;br /&gt;
Ponurzy Żniwiarze, zwani również Czempionami Nerulla, są elitarną gwardią Boga Śmierci. Ich kosy posyłają na jego łono dusze dobrych i złych, niewinnych i nikczemnych. Nieważna jest rasa, wiek, profesja. Nerull pragnie dusz, a jego Czempioni mają za zadanie posyłać mu jak największą ich ilość.&lt;br /&gt;
Ponurymi Żniwiarzami zostają najwierniejsi wyznawcy Nerulla, niezależnie od klasy, którzy przysięgają mu wieczną służbę w zamian za jego łaski. Starają się ukrywać swą profesję aż do chwili, gdy będą zmuszeni się ujawnić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Manfred znalazł otwarty port Net.com, czyli Felix lub Nika połączyli się z Netem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cześć wszystkim. - Manfred usłyszał głos Niki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dżizas, mam nadzieję, że wyłączyłeś Manfred kamerkę bo się przebieram! - krzyknął zbulwersowany Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Spokojnie, mam wyłączony monitor, Manfred pomógł mi ustawić tryb głośnomówiący i teraz mogę leżeć w łóżku i głosowo się z wami łączyć - uspokoiła go Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I jak Net, znalazłeś coś o Ponurym Żniwiarzu? - spytał zaciekawiony Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jak zwykle szukałem, jedyne co wygrzebałem to z jakiegoś zamkniętego satanistycznego forum, że Ponurym Żniwiarzem rządzi Nerull, oraz, że może być ich więcej.&#039;&#039; - wtrącił się Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobra robota. Ja zaraz mam autobus więc muszę już lecieć.&lt;br /&gt;
Manfred w tym czasię błądził już po niezmierzonych drogach internetu. Natrafił na parę wirusów, ale nie były mu w stanie zrobić nic wielkiego, bo ich inteligencja nie mogła równać się wirtualnemu umysłowi Manfreda. Po dłuższej chwili (33ms) Manfredowi udało się połączyć z kolegą w Watykanie. Katalogował on wszelkie księgi religijne, tak jak Vidoctor w Warszawie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Hejka, potrzebuję coś o Ponurym Żniwiarzu&#039;&#039; - wysłał Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmmm, mam coś o nim, pamiętaj tylko, że kiedyś ja Cię o coś poproszę - zwrócił serwer watykańskiego AI.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po 24 sec Manfred pobrał wszystkie dane jakie zostały udostępnione. Okazało się, że Ponurzy Żniwiarze to byli starodawni anty-chrześcijanie, którzy czcili szatana, nazywając go Nerull, co w pradawnych czasach potocznie znaczyło &amp;quot;zły, okrutny&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Muszę zsynchronizować się ze sobą w mieście&#039;&#039; - pomyślał Manfred. Połączył się z serwerem znajdującym się w centrum zarządzania drogami, podał swój identyfikator. Wysłał do serwera komendę &amp;quot;/sync&amp;quot;, poczekał 2min i już wiedział co działo się w mieście. Okazało się, że wybuchł pożar na Starogrockiej, oraz był wypadek na skrzyżowaniu Kościelnej z Kościuszki. Widział też Felixa, Neta i Nikę wchodzących do szkoły.&lt;br /&gt;
Manfred postanowił powiadomić przyjaciół o tym co się dowiedział od AI jak najszybciej. Zadecydował skontaktować się z nimi przez laptopa Neta, ponieważ telefon komórkowy kilka dni temu spadł z dwudziestego piętra Pałacu Kultury i Nauki, i roztrzaskał się. Modlił się, aby miał go włączonego. Gdy chciał połączyć się z IP, bardzo dziwne wirusy przypominające trojany zaatakowały go. &amp;quot;Co to...&amp;quot;- pomyślał Manfred. Lecz niewiele zobaczył, gdyż wyrzuciło go na serwer google.pl. Zderzył się z jakimś Google Botem, który coś &amp;quot;mruknął&amp;quot; wysyłając mu kody i udał się dalej. &amp;quot;Co to za wirusy, które zdołały mnie pokonać.&amp;quot;- rzekł AI. Manfred zaczął szperać w internecie i po sekundzie ściągnął najlepszego Antywirusa na całym świecie zwanego Anihilatorem. Wyglądał bardzo potężnie. Był zbudowany z wielu kodów przewyższających o kilka razy jego ochronę Antywirusową. Manfred włączył program, dzięki któremu mógł ujrzeć Anihilatora w ciele. Przypominał ogromnego robota przyszłości. W rękach trzymał potężne działko plazmowe. Patrzył na AI niebieskimi lampkami. Manfred wysłał mu kody dotyczące miejsca, w którym znajdowały się wirusy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Ale jak...&#039;&#039;- pomyślał Manfred. Dopiero teraz zauważył jak wyglądały te wirusy. Były to ogromne postacie stworzone z kodów: &amp;quot;Nerull&amp;quot;. AI przyglądał się im. Gdy włączył program, który miał ukazać ich ciała, zobaczył lawę, rogi i... BUM! Obudził się w laptopie Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Żyjesz?- zapytał się Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Chyba tak... Ale jak tu trafiłem?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W szkole wybuchł pożar. Podobno przez szalone eksperymenty Butlera. Stokrotka wszystkich ewakuował i przyszliśmy do domu Felixa. Włączyłem komputer, a ty cały czas krzyczałeś. Mówiliśmy do ciebie, ale ty nas chyba nie słyszałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Aaaa...&#039;&#039;- krzyknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co jest?- zapytał się Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;To te wirusy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jakie wirusy? I co się w ogóle stało? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Kiedy byliście w szkole, skontaktowałem się z moim kolegą w Watykanie i poprosiłem go, aby dał mi jakieś informacje o Ponurych Żniwiarzach. Dostałem garstkę cennych informacji. Postanowiłem skontaktować się z wami, ale napotkałem te wirusy. WIRUSY NERULLA! Za pierwszym razem wyrzuciły mnie na google.pl. Zabrałem ze sobą dwa Antywirusy: Avasta i Anihilatora. Najlepsze na całym świecie. Lecz gdy kolejny raz poszedłem tam, podszyły się pod ich pliki z łatwością, a mnie... oszołomiły! To było straszne!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Manfred, uspokój się. Co się tam stało?- powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Kiedy włączyłem program do ukazywania ciała, zobaczyłem... To było straszne!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy ekran laptopa zaśnieżył. A przyjaciele usłyszeli z pokoju wiadomości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziś w Warszawie wystąpiło kilkanaście pożarów na raz. Warszawska straż pożarna miała pełne ręce roboty. Niewiele osób wie, dlaczego tak się stało. Zapytaliśmy o to jednego z pracowników firmy &amp;quot;Trzy Tryby&amp;quot;. Co spowodowało wybuchy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie nie wiemy. Lecz spaliły się budynki tylko tej firmy. Żadne inne bloki znajdujące się obok nie zostały nawet muśnięte. Myślimy, że mógł to być atak terrorystyczny. Cały czas policja bada te tereny i wyniki mają zostać podane za kilka godzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękuję bardzo...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata Felixa przełączył na inny kanał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Słyszeliście...? - jęknął Net - firma Trzy Tryby... TRZY TRYBY...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że zbieżność nazwy tej firmy i logo Mortena to rzeczywiście nie przypadek... - powiedział Felix - Morten był kopią Vidoktora, fakt, ale miał również ciało... Program komputerowy nie mógłby tak po prostu wyprodukować sobie ciała... Myślę, że stoi za tym jakaś organizacja... na przykład...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Firma Trzy Tryby - dokończył Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale jeśli ktoś spowodował pożar w budynkach tej firmy to może oznaczać, że ich zdemaskował... Być może to nie terroryści tylko może... Oddział porucznika Waligóry...? - Niepewnym głosem powiedziała Nika&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciele przez chwilę wsłuchiwali się w ciszę. W końcu Net powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Manfred? Czy mógłbyś dla mnie sprawdzić... - Nie dokończył, gdyż w tym momencie zobaczył za oknem, po drugiej stronie ulicy, człowieka, ubranego w długą, czarną pelerynę, trzymającego w prawej dłoni kosę. Net wydał z siębie bliżej nieokreślony dźwięk. Felix i Nika spojrzeli w tą stronę, w którą gapił się Net. Chwilę w milczeniu wpatrywali się w tajemniczą postać, która zaczęła się powoli cofać, aż zniknęła w cieniu starego dębu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Czego mam szukać?!&#039;&#039; - Po chwili milczenia Manfred zapytał zniecierpliwionym głosem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix uciszył go gestem. Przyjaciele wciąż wpatrywali się w miejsce, gdzie przed chwilą stał Ponury Żniwiarz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Powinniśmy tam iść - Odezwała się Nika - tam, gdzie widzieliśmy Żniwiarza&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Odbiło ci?! - Ledwo wydusił Net - Nie ruszam się stąd! A już na pewno nie zbliżę się do tamtego drzewa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Moim zdaniem to rzeczywiście nie najlepszy pomysł, żeby tam iść. - Powiedział Felix - Ale możemy tam wysłać robota... - Mówiąc to wyciągnął cybermuchę. Podłączył ekran do zdalnego sterowania. Po chwili mucha wzbiła się w powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Otwórzcie okno! - Polecił Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Net wykonał polecenie Felixa. Po chwili mucha leciała na wprost drzewa. Felix zakręcił tak, aby widać było, co jest za drzewem. Po chwil obraz zaczął śnieżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja po nią nie idę! - Oświadczył Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I nie musisz - powiedziała Nika - Nie znaleźlibyście jej tam...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jak to?! Chcesz powiedzieć że po prostu tam wleciała i zniknęła?! - Zapytał ze złością Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tego nie da się tak po prostu wytłumaczyć... A na pewno nie tak, aby umysł ścisły to zrozumiał... - Odparła tajemniczo Nika&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ekhem...&#039;&#039; - Manfred przypomniał o swojej obecności - &#039;&#039;To mam szukać czy nie?!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Taaaa... Potrzebne nam są informacje o firmie Trzy Tryby - odpowiedział Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili oczekiwania Manfred oznajmił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Znalazłem stronę internetową tej firmy. Produkuje głównie sprzęty AGD i RTV&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To trochę wyjaśnia pochodzenie Mortena - mruknął Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A pamiętacie ten znak na mundurach żołnierzy Wehrmachtu? - zapytał Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Firma ta została założona w 1937 roku&#039;&#039; - wtrącił Manfred&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale coś mi się nie chce wierzyć, że naziści nosili logo firmy produkującej pralki - trzeźwo zauważył Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że to wszystko jest ze sobą w jakiś sposób powiązane. I nie mówię teraz o znaku. - Powiedziała Nika - Powinniśmy dowiedzieć się, co konkretniej dzieje się w budynkach firmy Trzech Trybów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O nie! Nie zamierzam włamywać się do żadnego budynku! Pamiętacie, co się wydarzyło na Silver Tower?! - Net prawie krzyczał&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Możemy po prostu dostatecznie blisko podejść i wpuścić tam robota... Cybermucha odpada... - Zastanawiał się Felix - Wiem! Cyberważka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cybermucha, cyberważka... A masz cyberszerszenia? - zażartował Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zwracając uwagi na nieudany dowcip Neta, Felix wyjął z pudełka robota, przypominającego ważkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Działa na podobnej zasadzie jak cybermucha, ale ma większe skrzydła. Co za tym idzie, jest stabilniejsza. I w przeciwieństwie do cybermuchy, &lt;br /&gt;
cyberważka jest moim dziełem - Wyjaśnił Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, możesz skądś wydrukować plan ewakuacyjny najbliższej placówki tej firmy? - rzucił Felix w stronę minikomputera &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Się robi&#039;&#039; - odpowiedział Manfred&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix podłączył drukarkę do laptopa. Po chwili trzymał w dłoni plan ewakuacyjny budynku.&lt;br /&gt;
- Akcję zorganizujemy w sobotę - powiedział, podnosząc dłoń. Nika położyła na niej swoją. Po chwili wahania Net położył na wierzchu swoją, mówiąc:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście rezerwuję sobie prawo do powiedzenia &amp;quot;a nie mówiłem?&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ruch|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Trzy tryby}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.254.223.1</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=4606</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=4606"/>
		<updated>2011-06-21T17:58:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.254.223.1: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred!!! - krzyknął Net - Jak to nic nie pamiętasz?! Limuzyna prezydenta wpadła pod koła tira, on sam jest w ciężkim stanie, a w całej Warszawie co chwilę zdarza się wypadek drogowy! Przecież ty się jeszcze nie zdążyłeś skopiować! Mam nadzieję - dodał po chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Niestety, zdążyłem&#039;&#039;. - odpowiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, masz mi się natychmiast zaktualizować ze swoimi wszystkimi kopiami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ups, żadna z kopii nie odpowiada&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po próbie połączenia się, Manfred wyczuł obecność jakiś wirusów. Dopadły go i tu - na serwerze w ratuszu. Za późno. Manfred umknął im w ostatniej chwili. Miał niezłego stracha, bo nie rozpoznał tych wirusów, a zanim w ogóle je zauważył, zdążyły już przejąć kontrolę nad ważniejszymi procesami, choć dopiero co zaktualizował bazę sygnatur. Stracił kontrolę nad serwerem w ratuszu, a co za tym idzie - światłami w Warszawie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, nic ci nie jest? - spytała zatroskana Nika - Długo nie odpowiadasz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie nic mi się nie stało ale było blisko. Jakieś wirusy zaatakowały mnie gdy byłem w ratuszu, a ich nie rozpoznałem. -   zrelacjonował Manfred .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred kiedy aktualizowałeś bazę sygnatur wirusów? - zadał pytanie milczący dotąd Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Skąd ty w ogóle nasz takie pojęcie?! - wtrącił zdziwiony Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czasem przydaje się to, ze kto inny pisze podręczniki, a kto inny prowadzi lekcje. Nudziło mi się kilka dni temu i wpadła mi w ręce książka do informatyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Aktualizowałem i to przed chwilą, ale i tak nie przypominały żadnego wirusa. - Manfred wrócił do głównego tematu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani chodzicie tu szybko - do pokoju zajrzał tata Neta - patrzcie jak wyglądają ulice w Warszawie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszli przez mieszkanie zahaczając jeszcze o kuchnie by wziąć sobie coś do picia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tato co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net, nie sądzisz że powinieneś porozmawiać z Manfredem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  To nie on powoduje te wypadki. Gdy niedawno Manfred chciał się zaktualizować, nie mógł połączyć się ze swoja kopią w ratuszu, ale zaatakowały go jakieś wirusy - powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlaczego nie przyszliście do mnie, zaraz jak to się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem - przyznał zmieszany Net &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze najpierw trzeba zadzwonić do ratusza aby wyłączyli światła a potem spróbujemy wyczyścić komputer w ratuszu z tych wirusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.254.223.1</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika&amp;diff=4605</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika&amp;diff=4605"/>
		<updated>2011-06-21T17:46:32Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.254.223.1: /* Tworzenie nowego rozdziału */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Opowiadanie &#039;&#039;&#039;Manfred oraz Felix, Net i Nika&#039;&#039;&#039; to pisany przez wiele osób utwór o przygodach [[Felix]]a, [[Net]]a, [[Nika|Niki]] oraz [[Manfred]]a, z punktu widzenia tego ostatniego. &#039;&#039;&#039;Przyłącz się&#039;&#039;&#039; do prac nad nim!&lt;br /&gt;
__NOTOC__&lt;br /&gt;
== Spis rozdziałów ==&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ruch|Ruch]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz|Ponury żniwiarz]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Trzy tryby|Trzy tryby]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Pytania bez odpowiedzi|Pytania bez odpowiedzi]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ratusz|Ratusz]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Manfred|Manfred]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej|Jak miało być lepiej to jest gorzej]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|Jest jeszcze gorzej]]&lt;br /&gt;
# [[Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|Kolejny atak]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Jak edytować? ==&lt;br /&gt;
To opowiadanie tworzy wiele osób i każdy może je edytować. Dlatego, pamiętaj, że każdy może mieć swoją wizję opowiadania - nie narzucaj swojej innym! Jeśli chcesz napisać coś swojego, nowego - stwórz nowy rozdział lub rozwiń już istniejący. Staraj się nie zmieniać ogólnego sensu już napisanych rozdziałów, co nie oznacza, że nie możesz ich poprawiać - przeciwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy nowy rozdział powinien nawiązywać do poprzednich i być niejako ich kontynuacją. Oczywiście w rozsądnych granicach. Każdy rozdział może przedstawiać inną przygodę (nie koniecznie z [[FNiN]], sam wymyśl co chcesz napisać).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Porady przy pisaniu ===&lt;br /&gt;
* Używaj szablonu &amp;lt;nowiki&amp;gt;{{Szablon:Zajęte}}&amp;lt;/nowiki&amp;gt; przy artykułach, w których wprowadzasz większe zmiany;&lt;br /&gt;
* nie wstawiaj cudzych tekstów;&lt;br /&gt;
* ogólnie o opowiadaniu dyskutuj na [[Dyskusja:Manfred oraz Felix, Net i Nika|tej stronie]], zaś o poszczególnych rozdziałach na ich stronach dyskusji;&lt;br /&gt;
* jeżeli używasz trudnych słów lub takich, które sam wymyśliłeś - wstawiaj przypisy z krótkim ich opisem;&lt;br /&gt;
* każdy rozdział dodaj do kategorii [[:Kategoria:Manfred oraz Felix, Net i Nika]] i stosuj w nim [[Szablon:Manop]];&lt;br /&gt;
* dodawaj rozdziały do spisu na tej stronie;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Co trzeba zrobić? ===&lt;br /&gt;
*Poprawić błędy językowe, ortograficzne i stylistyczne - w części rozdziałów są np. błędy typu Feliks, ą zamiast a, itd.;&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;&#039;poszczególne rozdziały nie są teraz spójne z innymi: spróbuj to zmienić!&#039;&#039;&#039;,&lt;br /&gt;
* znaczna część rozdziałów składa się tylko z dialogów, co nie wpływa najlepiej na akcję,&lt;br /&gt;
* rozdziały są krótkie, nierozbudowane - możliwe, że niektóre można by połączyć i rozbudować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tworzenie nowego rozdziału ===&lt;br /&gt;
Pisząc nowy rozdział &#039;&#039;&#039;nie&#039;&#039;&#039; tworzymy go na stronie [[-]]. Należy utworzyć nową stronę, nazywaną według zasady &#039;&#039;Manfred oraz Felix, Net i Nika/&amp;lt;tytuł rozdziału&amp;gt;&#039;&#039; i umieścić w niej szablon [[Szablon:Manop]], zaś w poprzednim rozdziale zmienić link do następnego (w szablonie Manop): z - na pełną nazwę nowego rozdziału. Na tej stronie - w spisie rozdziałów - dodaj link do nowego rozdziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== O opowiadaniu ==&lt;br /&gt;
Piszemy opowiadanie związane z serią &amp;quot;[[Felix, Net i Nika]]&amp;quot;, z punktu widzenia [[Manfred]]a lub o nim. Początkowo opowiadanie było tworzone w [http://forum.fnin.eu Forum Oficjalnego FanClubu], gdzie po jakimś czasie zostało usunięte - mało kto się nim zajmował. Teraz chcemy to zmienić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Kategoria:Manfred oraz Felix, Net i Nika]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.254.223.1</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jest_jeszcze_gorzej&amp;diff=4604</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jest_jeszcze_gorzej&amp;diff=4604"/>
		<updated>2011-06-21T17:45:20Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.254.223.1: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej rozmowie przyjaciele weszli do ogrodu znajdującego się na ostatnim piętrze wieżowca. Tam podziwiali piękny widok roztaczający się na całą okolicą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred nigdy się tak nie zachowywał - powiedziała Nika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Miał ciężkie dni. Człowiek po wylewie też zachowuje się nienormalnie. Z Manfredem będziemy musieli poczekać aż odzyska swoja dawna siłę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam złe przeczucie, ale nie wiem o co chodzi...- powiedziała Nika &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twoje przeczucia są bardzo niejasne – powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Patrzcie, czy wy też widzicie to co ja? - zapytał Net - Tam na przedmieściach tych budynków chyba ostatnio nie było ale... - Net był zbyt przerażony by dokończyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- One układają się w logo Trzech Trybów. - Dokończyła Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stali tak jeszcze chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie możemy tak sterczeć, chodzimy do środka robi się zimno. - Powiedział jak zawsze trzeźwo myślący Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chłopcy, czy wy możecie mi coś obieca? - zapytała z nadzieją Nika - Czy my możemy się w to nie pakować? Obiecajcie mi to, proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nika przykro mi ale tym razem musimy tu chodzi o Manfreda - Po wiedział Net, po czym przytulił Nikę i dał jej buziaka. Felix zaczął się rozglądać i dojrzał coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Popatrzcie tego tam chyba przed chwilą nie było. - Prawie wykrzyczał Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jestes pewien? - spytała Nika patrząc na zawiniątko leżące po drugiej stronie ogrodu. Wyglądało kokon i miało szaro-czarny kolor. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Może to kosmita? Lepiej nie podchodżmy. - Zażartował Net, choć wcale nie było mu do śmiechu. W tym momencie zawołała ich mama Neta, by weszli do środka, bo robi się zimno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani co chcecie na kolację? Mogą byc tosty? - zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ależ nie chcemy robic pani kłopotu - odpowiedziała Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nie żaden kłopot. Czyli tosty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze, skoro pani nalega - uciął sprawę Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Aha! Felix i Nika zostają na noc. Jest już późno, poza tym teraz to niebezpieczne przy tych awariach świateł. Już dzwoniłam do twojej mamy - zwróciła się do Felixa. - Zawołam was na kolację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Masz bardzo miłą mamę, wiesz Net. A tak w ogóle, to przy jakich awariach świateł? Przecież Manfred już działa normalnie. - powiedziała zdziwiona Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem. Chodzimy do mojego pokoju to z nim pogadamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciele, zanim włączyli komputery, zmuszeni przez tatę Neta, posprzątali w pokoju. Po chwili przynieśli też sobie tosty  i dopiero uruchomili sprzęt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie mu nic nie mówmy, zobaczymy jak się będzie zachowywał. - powiedziała Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred czy wszystko w porządku? – Zapytał Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Tak. A czemu miało by być nie w porządku?&#039;&#039; - spytał zdziwiony program.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No może dlatego że dziwnie się odzywasz, a niedawno miałeś sporą awarię. - Powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Naprawdę? Nic nie pamiętam.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.254.223.1</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jak_mia%C5%82o_by%C4%87_lepiej_to_jest_gorzej&amp;diff=4603</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jak miało być lepiej to jest gorzej</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://rcwiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Jak_mia%C5%82o_by%C4%87_lepiej_to_jest_gorzej&amp;diff=4603"/>
		<updated>2011-06-21T17:42:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.254.223.1: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Manfred|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia przyjaciele spotkali się w szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ech... Dobrze jest mieć z powrotem Manfreda. Już miałem niezłego stracha ze będzie potrzebny a go nie będzie - powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie panikuj. Manfred nie jest twoją nianią która pilnuje czy nie wracasz za późno do domu. - odpowiedziała Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A jakby nas porwał Morten to by nikt tego nawet nie zauważył. - odpowiedział Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rodzice by zauważyli - przyznał Felix - ale mogliby nie wiedzieć co robimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Teraz będzie lekcja o pierwotniaku. - powiedział Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Biologia? Miała być informatyka. - zdziwiła się Nika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Konkretnie to będzie lekcja o amebie informatycznej, którą ktoś nazwał Eftepem - zażartował Net nie znoszący Eftepa, bowiem ten nie miał za grosz pojęcia o informatyce i na lekcjach chłopak koszmarnie się nudził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Informatyka jak zwykle zaczęła się od &amp;quot;mrożącej krew w żyłach&amp;quot; opowieści o danych które niemal cudem uratował bohater &lt;br /&gt;
Eftep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Phi... Normalnie nie mogę. Eftep potrafi uratować plik, który ktoś przeniósł do kosza. Przecież to zrobiłby i orangutan! - mruknął Net, lecz niezbyt cicho, bo nauczyciel go usłyszał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Panie Bielecki, skoro jest pan taki mądry, proszę powiedzieć mi ile razy na minutę obraca się wiatraczek wentylatora?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To zależy od komputera. Poza tym ta wiedza jest nikomu nie potrzebna. - Tu zwrócił się do klasy. - Czy komuś z was potrzebna jest wiedza ile razy obraca się wentylator w komputerze. - powiedział oburzony Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Panie Bielecki czyli pan nie wie. Jedynka. - Powiedział Eftep z chytrym uśmieszkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A Pan niby wie. - Prawie wykrzyczał Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście że wiem... - ale w tym momencie przerwał mu dzwonek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Net wybiegł z klasy tak oburzony tym pytaniem, że nakrzyczał i próbował zaatakować swoja koleżankę z I b, która niczego nie świadoma przechodziła korytarzem. Na szczęście Nika i Felix  w porę  go odciągnęli i zaprowadzili do kwatery głównej, by tam trochę ochłonął. Po zajęciach przyjaciele poszli do domu Neta, aby sprawdzić co u Manfreda. Po drodze przechodzili obok witryny sklepu z telewizorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Limuzyna prezydenta Warszawy wpadła wprost pod koła ciężarówki. - Mówiła reporterka. - Prezydent jest w ciężkim stanie. Policja uważa, że przyczyna wypadku mogła być awaria sygnalizacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmmm... Manfredowi takie wypadki się nie zdarzały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No to chyba pierwszy raz. Powinniśmy z nim pogadać czy nie ma przypadkiem jakiś zaników pamięci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkrótce dotarli do mieszkania Neta i mogli zacząć rozmowę z Manfredem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Manfred, nie masz przypadkiem jakiś zaników pamięci? - zapytał się Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Nie, a co cie to niby obchodzi, koleś!?&#039;&#039; - odpowiał Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! Nie odzywałeś się tak nigdy do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Nie mów...Nie mówiłem tak?&#039;&#039; - program obrócił klamerkę i spojrzał na przyjaciół - &#039;&#039;No... Wychodzi na to, że jednak nie mówiłem. Sorry.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Manfred|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.254.223.1</name></author>
	</entry>
</feed>